Dlaczego chcesz być trenerem personalnym?

Pytanie zawarte w tytule uważam za fundamentalne. Nie tylko z punktu widzenia pracy trenera ale każdej naszej działalności zawodowej. Świadoma odpowiedź na te pytanie pozwoli Tobie osiągnąć sukces w tym fachu. Będziesz wiedzieć co Cię motywuje.

Nie powiem Ci dlaczego Ty masz zostać trenerem personalnym, każdy ma inną motywacje i inny system wartości.  Wiem natomiast dlaczego ja to robię. Najzwyczajniej w świecie lubię swoją pracę. Chyba każdy chciałby wykonywać pracę którą lubi, większość ludzi nie lubi swojej pracy, a mimo to dalej robią to samo. To wszystko są truizmy wprost z poradników „kurs sukcesu w weekend” ale dość prawdziwe. 😉 Na bazie swojego doświadczenia mogę z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić jakie powody są skazane na niepowodzenie.

trener

Często słyszę od początkujących trenerów, że chcą wykonywać tę pracę bo lubią sport (obojętnie jaki). Bzdury. Między hobbystycznym uprawianiem jakiekolwiek dyscypliny sportu, a profesjonalnym zarobkowaniem z niej jest przepaść. Oczywiście zgodzę się, że pasja, aktywne uprawianie sportu i zainteresowanie tą tematyką jest fundamentalne i niezbędne. To jest tylko początek. Jeśli tylko dlatego chcesz zostać trenerem to możesz sobie odpuścić. Szkoda twoich nerwów i rozczarowań.

Często tę pracę podejmują osoby, które osiągnęły wysoki poziom sportowy w jakiejś dyscyplinie (najczęściej sporty sylwetkowe). Nie przeczę, jest to bez wątpienia twój atut, jeśli potrafisz zmienić własną sylwetkę – jesteś wiarygodny. Pamiętaj jednakże, że twoi potencjalni klienci to niemal wyłącznie osoby trenujące rekreacyjnie. Praca z taką osobą to zupełnie coś innego niż trening z wyczynowców przygotowujących się do zawodów. Różnice są zwłaszcza na poziomie psychologii treningu i komunikacji trener-trenujący. Bez zrozumienia tego jesteś skazany na porażkę.

Wiele osób przyciągają tego zawodu (rzekome) łatwe i znaczne zarobki. Nie zaprzeczam, trenerzy otrzymują bardzo godne wynagrodzenia biorąc pod uwagę „lekkość” pracy. W innym przypadku zmieniłbym zawód. 😉 Natomiast jak to często bywa w życiu trzeba najpierw coś dać od siebie aby potem móc brać. Zarobki są wprost proporcjonalne do tego ile swojej energii oddajemy innym. Ważna uwaga: jeśli skończyłeś szkołę średnią, zrobiłeś kurs instruktora kulturystyki, a teraz chciałbyś zarabiać krocie to rynek szybko Cię zweryfikuje. Tutaj nie ma łatwych pieniędzy. Zapamiętaj: ważniejsze od skończonych kursów, szkoleń czy szkół są twoje rzeczywiste umiejętności i osobowość. Za to klienci płacą, a nie za twój certyfikat.

Gdy zdarza mi się narzekać na swoje zajęcie mój rozmówca szybko mnie otrzeźwia. Zazwyczaj słyszę coś w stylu:
„Tomek, masz super, bezstresową pracę.  Chodzisz wyluzowany w dresie, sam ustalasz godziny swojej pracy i masz czas codziennie trenować. Trenujesz z ludźmi, z którymi ucinasz sobie pogawędki, a od czasu do czasu karzesz im wykonać jakieś ćwiczenie. Finalnie zmieniasz ich sylwetki i styl życia. Biorąc to pod uwagę zarabiasz relatywnie niezłe pieniądze. Jak tutaj narzekać?!”
Na potrzeby tego tekstu uznajmy, że jest to prawda. 😉

Dlaczego ja zostałem trenerem personalnym? Nie z powodów wyżej wymienionych. Oczywiście są to rzeczy fajne ale nie najważniejsze. Zostałem trenerem bowiem uwielbiam poznawać ludzi, przekazywać im swoją wiedzę i (najważniejsze!) uczyć się od nich. To właśnie możliwość poznania bardzo wielu ciekawych osób oraz szansa uczenia się od nich jest tym co powoduje, że codziennie (nawet o 6 rano!;)) jadę do pracy pełen energii. Praca trenera personalnego pozwala poznać bardzo wiele, różnych osób posiadających różnorodną wiedzę, profesje i doświadczenie. Przy tym wszystkim zawierasz z nimi naprawdę bliskie relacje (niejednokrotnie widuje się ze swoimi klientami częściej niż z własnymi rodzicami). Jako trener personalny musisz czerpać przyjemność z poznawania nowych osób, to bardzo ułatwi Ci pracę i zdobywanie klientów!

Refleksja dla Ciebie: Zastanów się dlaczego właściwie chcesz zostać lub zostałeś trenerem/trenerką?

Ps. Ku jasności.  To właśnie chęć dzielenia się i czerpania od innych wiedzy sprawiła, że czytasz tego bloga. 🙂

Podsumowanie

Jeśli podobał Ci się ten artykuł to nie wahaj się napisać o tym w komentarzach, będzie mi niezwykle miło (nie trzeba się rejestrować!). 🙂 Możesz również podzielić się swoimi wrażeniami na facebooku.

zdjęcie: ftmelrose-25 CC flickr.com/crdean

Zaciekawiła Cię tematyka?

Otrzymaj swój 30-stronnicowy Raport: Zarobki Trenerów personalnych w Polsce 2016! Dołacz do: 1 355 wtajemniczonych, którzy poznają kolejne Sekrety Trenera!

Akademia Biznesu Trenera

Moduł I – Sprzedaż: poznawaj potrzeby klientów, prezentuj swoje usługi i sprzedawaj treningi z każdej konsultacji
Moduł II – Marketing: wykorzystuj narzędzia marketingu online i tradycyjnego, aby budować swoją markę osobistą i przyciągać do siebie klientów.
Moduł III – Motywacja: motywuj i przeprowadzaj przez proces zmiany swoich podopiecznych, aby budować długotrwałe relacje

29 thoughts on “Dlaczego chcesz być trenerem personalnym?

  • Chciałbym zostać trenerem z następujących powodów:
    – Zawsze fajnie się czuję, jak podpowiadam komuś na siłowni, że robi coś źle i mogę mu pomóc, żeby nie zrobił sobie krzywdy. Czuję, że na swój maleńki sposób poprawiam świat i jest to dla mnie fajne 😀

    – Chcę pomóc osobą, które chcą się zmienić, ale nie wiedzą jak. Chciałby ćwiczyć ale przez kiepskie rady kolegów kończą treningi po miesiącu z braku techniki motywacji. Chciałbym pomagać takim osobom.

    – Ponieważ kiedyś spędzałem każdą wolną chwilę przed komputerem, chcę pokazać, że zamiast spędzać kolejne popołudnie nad grą, można samemu wyglądać jak postać z gier komputerowych. Jednocześnie chcę złamać stereotyp, że każdy gracz komputerowy jest gruby i śmierdzący.

    Dobra motywacja 😀 ?

  • Hej,
    dzięki Krzysiek za komentarz. Każda motywacja jest dobra o ile jest skuteczna. 😉 Myślę, że potrzeba pomagania innym, tak jak w każdym zawodzie gdzie jest relacja mistrz-uczeń (nauczyciel, trener, lekarz), jest najważniejsza.
    Powodzenia!

  • Oczywiście, że artykuł się podobał!
    I do tego bardzo rozjaśnił moją sytuacje wyprowadzając z błędnego myślenia. Od jakiegoś czasu myślę poważnie nad tą pracą. Po przeczytaniu artykułu stwierdzam, że te powody, które wymieniłeś jako niewystarczające blokowały mnie, bo wydawały mi się kluczowe, a te wymienione przez Ciebie jako najbardziej znaczące uważałam za mniej ważne, a dominujące w mojej motywacji i celu.
    Dziękuję 🙂

  • Artykuł naprawdę świetny 🙂 Daje do myślenia. Ja mam naprawdę ogromną motywację i już od dłuższego czasu o tym zawodzie myślę. Mam jeszcze rok i planuje od razu po 18stce iść na takie szkolenie. Moim celem głównie jest pomaganie ludziom, którzy nie umieją sobie poradzić z własnym ciałem i źle się w nim czują, żeby nie poddawali się zbyt łatwo gdyż jeśli poddadzą się w walce z życiem to przegrają je. Wiem bardzo dobrze jak to jest i chciałabym, żeby wiele osób nie wylewało łez i nie krzywdziło się dlatego, bo nie są odpowiednio zmotywowani. Prawda jest taka, iż z ciałem możemy zrobić wszystko. :))

  • Czesc Tomku. Artykuł świetny, rozjaśnił mi myślenie w zakresie Trenera. Mam skończone 18lat, chodze jeszcze do liceum za rok matura. I tu takie pytanie… Czy trzeba b.dobrze zdać mature aby zostac trenerem personalnym? Gdzie po maturze kierowac sie aby moc w przyszlosci wykonywać ten zawód? Chodzi mi tu o studia. Dodam jeszcze ze jestem laikiem z chemii :/. Jednakze uwielbiam prace z ludzmi, 2lata trenuje na siłowni mam podstawowa wiedze w zakresie ćwiczeń, diety (oczywiscie jest to wiedza podstawowa ktora w wiekszosci pochodzila z internetu) A wiec Tomku co byś mi radził? Oczywiscie zdać mature w miedzy czasie uzupełniać swoja wiedze o kolejne artykuły z tej specjalizacji, ale co potem? Isc na kurs? Jakie studia wybrac? Troche sie rozpisalem, ale to dlatego ze to dla mnie wazne. Z gory dzieki za odp. Pozdrawiam 🙂

  • Często przeglądając profil Ewy Chodakowskiej, wyobrażam sobie jaką dumę musi czuć przyczyniając się do metamorfoz tych wszystkich dziewczyn. Nie ma chyba osoby, która nie chciałaby być przyczyną czyjegoś szczęścia. 😀 Właśnie dlatego pragnę być trenerką personalną. Lubię pomagać ludziom, a ich szczęście mnie motywuje, a co więcej – sprawia że ja jestem szczęśliwa. Oczywiście istnieje jeszcze wiele powodów, dla których wybrałabym ten zawód, jednakże ten jest najważniejszy. 🙂

  • Myślę o kursie trenerskim…. Ale jeżeli już się zdecyduję to przede wszystkim po to żeby doskonalić samą siebie …a później przyjdzie czas żeby przekazywać to co wiem innym… Obecnie zaczynam zbierać wiedzę teoretyczną i widzę ze jest tego sporo ale myślę ze do przyszłego roku to ogarnę. Praktykuję na sobie, od roku .. czerpie przez to bardzo dużo informacji. pewnych rzeczy po prostu nie da się nauczyć trzeba najzwyczajniej tym żyć . Na razie staram się motywować innych tylko poprzez internet ale moim marzeniem jest żeby robić to indywidualnie… Pozdrawiam i dziękuję za ten artykuł bo potwierdza on ze ide w dobrym kierunku i nie powinnam mieć obaw

  • Cześć, przeczytałam i naszła mnie taka refleksja… Czy ja powinnam się za to w ogóle zabierać? Zaczęłam o tym myśleć całkiem niedawno, powodem była moja postępująca metamorfoza, większa siła, zgrabniejsza sylwetka, uwidaczniające się mięśnie. Spadające centymetry dodały mi odwagi, a satysfakcja z pokonywania kolejnych granic dodaje mi skrzydeł. Jestem naprawdę podekscytowana, chciałabym zrobić coś dla kobiet takich, jak ja. Mam 25 lat i praktycznie co roku wyruszałam na siłownię lub bieganie, próbowałam różnych diet, za każdym razem wracając do starych nawyków. Dopóki nie spotkałam trenera, który się mną zająj i chociaż czasem mnie doprowadza do szewskiej pasji(!) jestem mu bardzo wdzięczna za to, co dla mnie zrobił. Moje myślenie się bardzo zmieniło, jestem szczęśliwszą osobą i akceptuję siebie. Chcę się podzielić swoją przygodą i pomagać odnajdywać innym zakompleksionym kobietom pewność siebie, która siedzi w nich głęboko ukryta.
    Nie mam praktycznie żadnej wiedzy poza tym jak wykonywać niektóre ćwiczenia. Nie chcę iść od razu na kurs, chciałabym zapoznać się z ćwiczeniami, systemami gdzieś w domu, podszkolić się o urazach, o chorobach, o sposobach ćwiczeń, żeby już z tą wiedzą pójść dodatkowo na szkolenie. Gdzie mam jej szukać?
    Pozdrawiam,
    Ela

    • Cool! I'm a purple belt who teaches BJJ and is also doing a PhD in English Literature, although the latter is taking far, far longer than I expected (in my seventh year so far). I'm surprised you use the term 'bitch' to describe yourself. Particularly as you're a literature academic, is that something you're looking to reclaim or otherwise rehabilitate as a positive (e.g., like Germaine Greer in regards to ), or is there some other reason you'd call yourself HBIC?

  • Cześć,

    Ostatnio natrafiłem na Twojego bloga poszukując informacji o pracy jako trener personalny. Sam pomysł zrodził się w mojej głowie już kilka miesięcy temu, o powodach nie będę się rozpisywać. Chciałbym Ci tylko podziękować za bardzo rzetelne i motywujące artykuły. Mam nadzieję, że wiosną przyszłego roku uda mi się zrealizować moje plany zawodowe, w tym kurs instruktora i sprawdzenie swoich sił „po drugiej stronie” siłowni.

    Wszystkiego dobrego!

  • Cześć, przeczytałam Twój bardzo motywujący innych artykuł, piszesz mądrze, ale ja w dalszym ciągu jestem pełna wątpliwości.
    Jestem technikiem masażystą, odkąd pamiętam interesuję się poszczególnymi zagadnieniami dotyczącymi naszego gatunku (anatomia, psychologia, odżywianie, psychiatria). W zawodzie nie pracuję bo oczywiście pracy nie ma, a jak masażystów/fizjoterapeutów przybywało tak nadal ich coraz więcej przybywa.
    Jestem samoukiem, (ponadto odbyłam kilka dodatkowych kursów z innych rodzajów masażu, których nie uczą na studium) wiem że sport, odżywianie i kontakty międzyludzkie oraz osobisty rozwój na wszystkich szczeblach są najważniejszymi aspektami w życiu każdego człowieka i niczego nie może zabraknąć w tym „pakiecie”, ale do rzeczy. Miałam tylko staż i praktyki z masażu, zdecydowana większość pacjentów była zadowolona nawet bardzo (chociaż co bardziej zazdrosny i „życzliwy” wmawiał mi, że pacjenci mówią tak wszystkim, otóż nie). W miejscu stażu zrobiło się o mnie głośno, że sami kierownicy sądzili, że pacjenci muszą przesadzać, a o tym czy przesadzali czy nie przekonał się jeden z kierowników (pozytywnie). Jest to dla mnie szczególnie ważne bo bez szczerej opinii autentycznie nie wiem czy dobrze postępuję. Skoro tak dobrze dogaduję się z ludźmi potrzebującymi pomocy a promocja zdrowia jest chyba największą moją pasją to pomyślałam, że pójdę dalej i rozwinę swoje horyzonty (kurs trenera personalnego), tylko że zaczęły mnie nachodzić czarne myśli i wątpliwości… Czy jest na to duży popyt ? Może ludzie wolą ćwiczyć w domu z Chodakowską na ekranie a rady żywieniowe czerpać z neta? Czy łatwo jest wejść na taki rynek i utrzymać się w nim biorąc pod uwagę średnią zamożność polaków? Wiem, że to też zależy od miejsca zamieszkania, akurat mieszkam w najdroższym i najbiedniejszym mieście w Polsce. Mogłabym proponować moje dodatkowe usługi moim przyszłym pacjentom/klientom, których teraz ciężko uzbierać – powód zawsze jest ten sam – brak pieniędzy, brak czasu, a każdy by chciał w niedzielę wieczorem….

  • Witam. Mam prawie 18 lat, może się wydawać (ze względu na wiek), że jeszcze nie wiem czego chce w życiu, co chce robić, w jakim zawodzie pracować. Faktycznie w tym wieku wybór nie jest prosty, ale im wcześniej człowiek zacznie tym lepiej. Czytam Pana wpisy z wielkim zainteresowaniem. Bardzo fascynuje mnie ten zawód. Chęć poznawania nowych ludzi, przekazywanie im swojej wiedzy, uczenie się nowych rzeczy od innych, sama rozmowa, uczucie że w jakimś stopniu jestem komuś potrzebna, motywacja, pomoc – te czynności sprawiają, że tak bardzo chcę być trenerką. W ostatnim czasie bardzo dużo czytam na temat siłowni, trenerów personalnych i dietetyki. Miałam styczność z siłownią przez ostatnie 1,5 roku, trenując lekkoatletykę. Dalej to robię, lecz tracę zamiłowanie do tej dyscypliny sportu. Natomiast na siłowni czuję się po prostu sobą. Jestem w swoim żywiole, lubię zmęczenie, pokonywanie własnych granic. Chciałabym kiedyś podjąć pracę w tym zawodzie, ale nie jestem pewna kiedy mogę zacząć o tym myśleć tak w pełni na 100%. Mam nadzieję, że uda mi się w końcu zdecydować. Serdecznie Pozdrawiam! 🙂

  • Witaj Tomku,
    Piszesz w dobrym tonie, z przekazem. Pracowałem jako trener freelancer głównie online i trochę personalnie. Zgadzam się z Tobą, że w internecie jest śmietnik i jeden czyha na drugiego byle tylko mu ubliżyć czy zniechęcić ludzi do niego. Traktowałem to jako zajęcie dodatkowe. Doświadczenie w samym sporcie mam duże, jak myślisz warto w dalszym ciągu się promować online ? przyznam szczerze, że przeraziła mnie zawiść ludzka i dlatego na chwilę musiałem się od tego całkowicie oderwać, jednakże myślę o powrocie….poradź coś jak możesz.

  • Witam,
    przeczytałam Twój artykuł nie bez powodu i nie przez przypadek. Wszystko bowiem dzieje się z jakiegoś powodu i dzieje się nie przez przypadek. Szukam, po prostu szukam wszelkich informacji: podstawowych i tych na bardziej zaawansowanym stopniu, dotyczącym trenera personalnego.

    Jestem jeszcze przed zrobieniem kursu w tym kierunku. Jednak mam już pewną wiedzę w tym kierunku. Po pierwsze trenuję od najmłodszych lat. Mam więc bakcyla sportowego. Na przestrzeni czasu doskonale obserwowałam i obserwuję, jak niesamowitą satysfakcję mi to sprawia, tzn.: ruch dla mnie samej (pod różną postacią, wliczając w to taniec), „zarażanie”innych, iż warto ćwiczyć, poznawanie przy tym ciekawych ludzi, dzielenie się pozytywną energią i wiedzą, itp.

    Jak najbardziej zgadzam się z Tobą w kwestii połączenia osoby trenera w kilku rolach, które się ściśle dopełniają. Jestem tego również doskonale świadoma, ponieważ i po pierwsze przerobiłam ten temat na sobie (ciało, duch,energia, odżywianie, dobre samopoczucie, stawianie siebie jako przykładu, satysfakcja z wkładanej pracy dla siebie jak i najbardziej dla innych, naprawdę widoczne efekty na każdym polu itd.)

    Dlatego nie mam najmniejszych wątpliwości co do tego, że chcę być trenerem osobistym i podnosić wciąż swoje kwalifikacje. I tak jak Ty napisałeś, ja również lubię poznawać ludzi, dawać im Coś od siebie, ale też jak najbardziej od nich się uczyć.

    To tak najkrócej, po przeczytaniu Twego powyższego artykułu.

    Beata

  • Witam.
    Świetny tekst i wiele ciekawych uwag. Rozmyślam nad pracą trenera personalnego, gdyż kręci mnie wiele aspektów tej pracy. Zwłaszcza możliwość pracy z ludźmi i możliwość pomagania im. Dotychczas pracowałem jako handlowiec więc kontakt z klientem mam świetny, ale po tym jak w przeciągu 3 lat zmieniłem swoją sylwetkę zaznacze, że sam testowałem na sobie wiele metod treningowych i programów. Postanowiłem, że warto spróbować pomagać innym, narazie z dużą dozą pokory bo na codzień zajmuje się fryzjerstwem, ale przed pracą i po lecę na siłownię bo inaczej chodzę jakiś struty. Dlatego chciałbym przyjemne połączyć z pożytecznym.
    Jeśli miałbyś jakieś wskazówki albo uwagi. Dotyczące startu, szkoleń itp. Proszę o kontakt mailowy.
    Z góry dzięki i pozdrawiam.

  • No cześć

    Nad zawodem trenera personalnego zacząłem się zastanawiać niedawno. Po przeczytaniu tego artykułu doszedłem do wniosku, że chciałbym podjąć tą pracę bo to lubię. Cała otoczkę związana z treningiem silowym. Sam trenuje od 13 roku życia(dziś mam prawie 18) i przez cały ten czas staram się rozwijać swoją wiedzę o treningu. Ostatnio zacząłem układać plany treningowe znajomym, jak narazie wszyscy są zadowoleni. W treningach bazuje na ćwiczeniach złożonych można powiedzieć że bawię się w trójbój i nawet trojboisci trenujący u mnie na siłowni są w stanie docenić moje rady jak i pochwalić moja technikę choćby podczas martwego ciagu.
    Myślę że ten zawód byłby dobrym wyborem dla mnie jednak trudno mi wyobrazić sobie abym zakładał fp na Facebooku lub kanał na YT aby się promować, jednak z drugiej strony obserwowanie swojego progresu czy postępów ludzi ćwiczących według moich wytycznych daje mi dużo spełnienia i bardzo chce zacząć się rozwijać aby wykonywać ten zawód. Niestety moi rodzice mają wielkie plany żebym zrobił inżynieria później magistra i zarabiał krocie w korporacji :/ jedyne co mnie hamuje

    • Nie musisz mięć fanpage i kanału youtube, aby być dobrym trenerem i mieć wielu klientów. 🙂 Znam świetnych trenerów, którzy są na bakier z Internetem. 😉 Myślę, że nie zaszkodzi jeśli pójdziesz na studia i równocześnie zaczniesz pracować w zawodzie trenera, przekonasz się co Ci odpowiada. 🙂 Ja tak zrobiłem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *